Jest realna szansa, że do Bytomia wróci kino

Marek Kasperski z Sopotu i Mariusz Wróbel, dyrektor Bytomskiego Centrum Kultury założyli fundację. To ona ma pomóc przywrócić Glorii życie.

Wszystko zaczęło się w zeszłym roku, gdy Kasperski przyjechał do Bytomia w interesach (zajmuje się szkolnictwem zawodowym) i, jak twierdzi, zachwycił się miastem i kinem.

W tym samym czasie Glorią interesował się Wróbel. – Już, kiedy przystępowałem do konkursu na dyrektora BCK, mówiłem, że chcę przywrócić kino – twierdzi dyrektor.

Panowie się dogadali i założyli Fundację Kino Gloria. – Fundacja to najprostsza forma pozyskiwania pieniędzy. Mamy zamiar ubiegać się o środki z funduszy państwowych i unijnych. Rozmawiamy też z biznesmenami. Jest sporo osób, które wierzą, że opłaca się reaktywować Glorię – mówi Wróbel. Na rozruch kina potrzeba 2,5-3 mln zł. Trzeba wyremontować pomieszczenia, kupić sprzęt.

Nowa Gloria w planach to nie tylko kino. – Będzie scena dla teatru offowego, będą się odbywały koncerty. Chcemy uruchomić muzeum projektorów. Będą wyświetlane filmy tylko z najwyższej półki – wymienia Wróbel. – To będzie kulturotwórcze centrum. Ja jestem wielkim pasjonatem filmu. Wiem, że uda nam się reaktywować Glorię – dodaje Kasperski.

Multipleks, który do 2010 roku ma powstać w centrum Bytomia kinu studyjnemu ma nie zagrażać. – Nie będziemy dla siebie konkurencją. My będziemy oferowali filmy, których w multipleksie nie można zobaczyć – mówi Wróbel. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, kino ruszy za dwa lata.

Bytomianie pomysłowi przyklaskują. – Pamiętam Glorię. Chodziłem do tego kina. Jej powrót jest ważny w procesie przywracania Bytomiowi twarzy. Ja sam interesuję się kinem offowym. To niszowe filmy, ale miastu dałyby chlubną popularność – mówi Jakub Jankowski, maturzysta z Bytomia.

Przypomnijmy. Gloria splajtowała prawie dwa lata temu. Nie wytrzymała konkurencji z multipleksami. Bytomianie mieli nadzieję, że Bytom będzie bez srebrnego ekranu tylko tymczasowo, bo w mieście szybko gruchnęła wiadomość, że w miejscu Glorii ma powstać filia kina Cytryna z Łodzi. Z jej otwarcia nic jednak nie wyszło. A to z powodu kłopotów finansowych właścicieli. Przez pół roku w Bytomiu nie wyświetlano żadnych filmów. W lutym, rok temu przy Bytomskim Centrum Kultury ruszyło BCKino, w które gra w poniedziałki i w niektóre weekendy.