Plaga włamań do Glorii

W ciągu ostatnich tygodni złomiarze dwukrotnie włamali się do nieczynnego kina Gloria. Za pierwszym razem wynieśli kable z rozdzielni prądu pod projektornią, a za drugim rury centralnego ogrzewania. Na następne wejście przygotowali sobie grzejniki. Choć kino mieści się przy samym Rynku, nikt nic nie widział.

Niedawno informowaliśmy, że Gloria ma zostać ponownie otwarta na jesieni przyszłego roku. Do tego czasu Becek przeprowadzi jej modernizację, aby spełniała współczesne standardy i pod względem komfortu oglądania filmów, mogła konkurować z multipleksami. Do tego jednak może nie dojść, jeśli złodzieje złomu nadal będą dewastować wnętrze kina. Jeśli koszty remontu znacząco wzrosną w wyniku ich działalności, to możemy zapomnieć o kinie studyjnym w Bytomiu, ponieważ gmina może nie poradzić sobie ze znalezieniem środków na jego utworzenie.

Do pierwszej próby kradzieży metalu z Glorii doszło wiosną tego roku. Sytuacja była wręcz komiczna. Dyrektor Bytomskiego Centrum Kultury zauważył, że na daszku nad wejściem do kina siedzi człowiek i coś kombinuje przy neonie Glorii. – Podszedłem do niego i zapytałem się co robi. Odpowiedział że naprawia szyld, bo tak mu kazał szef – opowiada Mariusz Wróbel. Kiedy złodziej dowiedział się, że rozmawia z dyrektorem Beceku, postanowił uciec. Po pewnym czasie, gdy rozpoznał teren, wrócił jeszcze po swoją drabinę i zniknął.

Dwa tygodnie temu tym razem złomiarzom udało się złupić kino. Włamali się bocznym wejściem, rozkradli elementy starej rozdzielni elektrycznej pod projektornią i uciekli przez frontowe, szklane drzwi. Rozbitą witrynę ujawnili Policjanci z III komisariatu Policji, lecz nie potrafili ustalić kto jest zarządcą kina, dlatego zwiększono patrole w jego rejonie, do momentu zabezpieczenia stłuczonego wejścia. – Nie jesteśmy w tym zakresie bez winy – przyznaje Wróbel. Becek nie zadbał o odpowiednie oznaczenie nieruchomości, przez co Policjanci piątkowego wieczoru nie wiedzieli kogo powiadomić o zniszczeniach. Błąd szybko poprawiono, zabezpieczając wejścia solidnymi płytami z logiem BCK.

Wróbel na blogu Glorii pisze, że oczekując na patrol Policji obserwował jak wielu ludzi przechodziło obok rozbitej witryny, spoglądało na nią i oddalało się bez słowa. Nikt z przechodniów widzących zniszczenia nie powiadomił o tym ani Straży Miejskiej, ani Policji. Dziwi też fakt, że nie zareagował personel sąsiedniej pizzerii, który wiedział kto jest zarządcą kina. – Okazuje się, że reaktywacja kina nie tylko polega na spalaniu się w poszukiwaniu funduszy, ale coraz bardziej srogiej walce o ratowanie tego, co z niego jeszcze pozostało – wyznaje Wróbel na blogu.

Pomimo zabezpieczenia głównego wejścia, tydzień później złomiarze ponownie włamali się do kina. Rozmontowali instalację centralnego ogrzewania, zabierając ze sobą rurki, a grzejniki arogancko zostawili sobie na później. Tym razem zareagowali mieszkańcy tego samego budynku. Powiadomili Becek o stukach dochodzących z kina, ale niestety nie udało się złapać złodziei na gorącym uczynku. Żeby nie dochodziło do kolejnych włamań, zaspawano na stałe boczne wrota, którymi za każdym razem wchodzili złomiarze. Rozważany jest również montaż nowoczesnego systemu monitoringu wizyjnego z czujnikami ruchu. Obraz z niego miałby być dostępny w stróżówce w Beceku, dzięki czemu następnym razem ochrona mogłaby błyskawicznie zareagować na włamanie.

Potrzebę reaktywacji Glorii w formule kina studyjnego widzi większość kandydatów na prezydenta naszego miasta. – Uważam, że Bytom potrzebuje ambitnego kina. Multipleksy w naszym kraju stawiają na kino komercyjne, w wielu z nich nie ma miejsca na filmy ambitniejsze. Myślę, że w Bytomiu znajdą one całkiem liczną grupę odbiorców – twierdzi Kazimierz Bartkowiak, kandydat Wspólnego Bytomia. – Jestem przekonany, że wielu z nas z wielkim sentymentem wspomina seanse w Glorii. To kino, oprócz wyświechtanych czerwonych foteli miało w sobie to „coś”, co chciałoby się zachować – mówi Mariusz Wołosz. – W chwili obecnej konieczne jest takie zabezpieczenie tego obiektu by zatrzymać postępującą dewastację. Takie działania powinny podjąć władze Miasta, by ochronić ten ważny punkt na kulturalnej mapie Bytomia. W końcu hasło „Bytom – Energia Kultury” powinno do czegoś zobowiązywać – dodaje kandydat komitetu Bytom Przyjazne Miasto. Z kolei kandydat Lewicy, Jan Kazimierz Czubak, napomknięty na temat Glorii zaznacza, że jego klub radnych głosował za wszystkimi przedłożeniami Prezydenta Miasta w sprawie reaktywacji kina, co jest niezbitym dowodem na jego poparcie tego przedsięwzięcia. Jest to również jednym z punktów jego programu wyborczego. Twierdzi przy tym, że zdecydowanie trzeba przyśpieszyć działania miasta w tej sprawie, m.in. ze względu na powtarzające się włamania. Urzędujący prezydent, Piotr Koj, napisał nam, że jest gorącym zwolennikiem reaktywacji Glorii i wspierał ją jak tylko mógł. – Chętnie zdecydowałem o uzupełnieniu wkładu własnego i będę wspierał każde zaplanowane i uzgodnione działanie na rzecz Glorii – pisze w mailu do naszej redakcji.

Grabienie Glorii przez złomiarzy może nie tylko zagrozić powodzeniu jej reaktywacji, ale przede wszystkim może doprowadzić do katastrofy budowlanej lub pożaru. Złodzieje złomu już nie raz doprowadzali do poważnych wypadków, w których nierzadko sami ginęli. W przypadku Glorii może dojść do ogromnej katastrofy, gdyż w tym samym budynku mieszczą się dwa bardzo popularne lokale gastronomiczne, a bezpośrednio nad kinem, na siedmiu piętrach, znajdują się mieszkania i biura. Gdyby doszło tam do pożaru lub uszkodzenia konstrukcji, mogłoby ucierpieć kilkadziesiąt, jak nie kilkaset ludzi. Dlatego tak ważne jest, aby każdy reagował na wszelkie oznaki działalności złomiarzy wewnątrz kina.