Po sali kina Gloria pozostały tylko zgliszcza

Z wypiekami na twarzach i bijącym sercem wyczekiwali pierwszego seansu „Titanica”, siadali w ostatnich rzędach, by skraść dziewczynie kilka całusów, a potem długo analizowali każdy kadr romansu.

Tak było jeszcze przed piętnastu laty. Dzisiaj po bytomskim kinie Gloria pozostały tylko zgliszcza.
Przypomnijmy: na początku kwietnia trzech nastolatków podłożyło w kinie ogień i dzisiaj przyszłość kultowej Glorii stoi pod wielkim znakiem zapytania. O jego dalszym losie zdecyduje ekspertyza fachowców.

I chociaż kilkanaście lat temu w samym centrum Bytomia istniało kilka kin, ich sale były zawsze wypełnione po brzegi. Nasi Czytelnicy wspominają lata ich świetności z łezką w oku. – W Glorii spędziłem wiele wspaniałych chwil. W zasadzie się tam wychowałem. Filmostrada, poniedziałkowy Klub Filmowy, Filmowa Akademia Nastolatków, „Gwiezdne Wojny”, „Władca Pierścieni”, „Matrix” i błyszczący znaczek Dolby Digital na drzwiach do sali – to wszystko przywołuje dobre wspomnienia. Jestem całym sercem za reaktywacją Glorii. Oby się udało! – pisze internauta o pseudonimie Silesianer.

Czy nadzieje wiernych widzów małych kin na ich odrodzenie są płonne? Filmoznawcy nie mają złudzeń, a wskaźniki są nieubłagane. Maleńkie kina z klimatem przegrywają w starciu z multipleksami. Jednak takie kina jak Amok, Bałtyk czy Gloria są w stanie przyciągnąć widzów zmieniając nieco profil.

- Dziś trzeba zaproponować widzowi nie tylko film, ale także dodatkowe atrakcje, różne wydarzenia, koncerty. Wówczas takie małe kina mogą przetrwać – ocenia dr Piotr Zawojski, kulturoznawca Uniwersytetu Śląskiego. W jego opinii społeczeństwo wyjście do kina rozumie już zupełnie inaczej niż jeszcze 15 lat temu. – Wyjście do kina wiąże się często z zakupami, pójściem na kręgle czy na siłownię. Tego procesu nie jesteśmy w stanie zatrzymać – uważa.

Jest szansa na uratowanie Glorii?

Fundacja Kino Gloria zamierza odbudować kultowe miejsce.

Fundacja zwróciła się do mieszkańców z apelem o przekazanie 1 procenta. Pieniądze są potrzebne, bo wysoka temperatura w czasie pożaru spowodowała odkształcenie szkieletu konstrukcji stalowej. Płomienie dokonały ogromnych zniszczeń, a losy kina zależą od decyzji ekspertów – jeśli wydadzą pozytywną opinię i obiekt będzie można wyremontować, to prace mogłyby ruszyć jesienią.