Subskrybuj:
Wpisy
Komentarze

Rzeczniczka Urzędu Miejskiego poinformowała nas, iż Wspólnota Mieszkaniowa zawiązana w budynku Glorii podjęła uchwałę intencyjną w sprawie rozbiórki spalonej części, w której mieściło się kino. Właściciele upoważnili zarządcę obiektu – Górniczą Spółdzielnie Mieszkaniową – do przeprowadzenia tego przedsięwzięcia.

Firma ubezpieczeniowa Uniqa przyznała wspólnocie odszkodowanie w wysokości 1 750 000 zł. Wyłoniony został już wykonawca projektu rozbiórki. Została nim firma Konsbud S.C, która przygotuje go za kwotę 18 600 zł. Szacunkowy koszt wyburzenia kina to ok. 700 tys. zł. Trwa poszukiwanie wykonawcy robót, poprzez zapytania ofertowe. Harmonogram prac zostanie ustalony po wyłonieniu wykonawcy.

To na razie wszystko, co wiemy na temat przyszłości kina. Przed końcem roku usłyszałem od prezydenta Piotra Koja, że spalona część zostanie odbudowana. Nie wiadomo jednak czy znajdzie się w niej kino. Ani prezydent, ani nikt z Urzędu Miejskiego nie potrafi określić, co tam będzie.

Róg Szymanowskiego i Rynku przed wybudowaniem Glorii
A tak wyglądało kiedyś to naroże Rynku, w którym stoi Gloria. Powrót do przeszłości?

Wydaje mi się, że kuriozum osiągnęło już szczyt. Minął sam już nie wiem który miesiąc, a z gminy – poza zbywającym pismem – żadnych „informacji na bieżąco”. Jedyne nasze źródło informacji w sprawie to komunikaty rzecznika prasowego urzędu wydalane w kierunku dziennikarzy zainteresowanych losem kina. Jeszcze chwila, a negocjacje na poziomie przedszkolaków w piaskownicy będziemy prowadzić za pośrednictwem mediów. My – że wciąż chcemy i możemy, gmina – że „ma wolę”, ale nie wie, czy będzie mogła (viagry brak?). Oczywiście nic nie wskazuje na to, że zostaniemy zaproszeni do stołu i porozmawiamy, bez względu na efekt.

Już dawno powinny zapaść jakiekolwiek decyzje w sprawie losu pogorzeliska. Ponoć jest odszkodowanie, ponoć są problemy, ponoć prezydentowi doskwiera brak naszej fundacji (jak pisał na FB) i tak dalej. Skoro władza nie potrafi podjąć decyzji, no to ułatwiamy naszej lokalnej władzy zadanie.

OK, niech w Glorii będzie cokolwiek dla ludzi: dyskoteka (zwana klubem muzycznym), browar, restauracja, garaże. Niech gmina odbuduje przynajmniej ten unikalny budynek porządnie, bez „sztukowania” nowego ze starym – nadwyrężonym. Prosimy tylko o oszczędzenie nam komentarzy w stylu, że gmina chciała, ale nie mogła, że wola była wielka, ale wstręt do ludzi fundacji jeszcze większy.

My i tak od jakiegoś czasu widzimy, że władzom z nami nie po drodze – doskonale zrozumieliśmy, co było zawarte między wierszami odpowiedzi na propozycję współpracy przy odbudowie kina. Rozumiemy, że są inne propozycje: potencjalni kupcy, najemcy – sami mieliśmy ich kilku. Rozumiemy, że nie w samym kinie leży rzecz, ale w ruchu na rzecz odbudowy Glorii. To, że jest inicjatywą oddolną, a nie wypływającą z łaski władzy, to że zbyt nieprzewidywalna, budząca emocje i raczej trudna do kontrolowania, a zwłaszcza bez możliwości wpływania na nią z pozycji autorytarnej władzy lokalnej. Rozumiemy i staramy się uszanować ten sposób myślenia sprzed 20 lat, choć się z nim nie zgadzamy.

A więc WŁADZO LOKALNA – do dzieła. Droga wolna: nie będziemy się narzucać i publicznie kopać z koniem.Życzymy powodzenia w dziele odbudowy (szczerze) i trzymamy kciuki. Nie obrażamy się jednak – jeśli powróci kiedyś koncepcja reaktywacji Glorii w formule kina studyjnego, jesteśmy do dyspozycji.

Dotychczas ocieraliśmy pot z czoła, otrzemy i łzy po Glorii.

Dosłownie przed chwilą natrafiłem wspaniałe znalezisko, którym koniecznie muszę się podzielić z innymi. To nagranie audycji Radia Katowice „Znane – Nieznane” sprzed roku. Autorka programu – Anna Dudzińska – co tydzień prosiła architektów młodego pokolenia o wskazanie po jednym obiekcie z Polski i zagranicy, które warto podziwiać, zwiedzać i oglądać.

W tym gronie osób znalazł się Przemo Łukasik – znany bytomski architekt, dwukrotnie nominowany do nagrody Mies Van Der Rohe Award (architektoniczny odpowiednik Oscara), jeden z twórców sławnej pracowni Medusa Group, kojarzony powszechnie jako mieszkaniec najdziwniejszego domu w Bytomiu, Bolko Loftu. Pierwszym ze wskazanych przez niego budynków była… Gloria. Posłuchajcie co o niej sądzi:

Powtarzanie przez „garstkę zapaleńców”, że „Gloria wspaniałym budynkiem jest” może być lekceważone, ale ze zdaniem poważanego architekta trzeba już się liczyć. Ha! :D

Dzisiejsza rzeczywistość

W pięknym lecz zaniedbanym mieście Bytomiu, jest jeszcze stare kino.
Za chwilę będzie obchodziło 80-lecie swojego istnienia i zamiast tętnić pracą, stoi w ruinie po pożarze, jaki miał miejsce w kwietniu tego roku.

Od 2007 roku, kiedy Kino zamknięto, władze miasta nie miały pomysłu ani pieniędzy (zawsze są ważniejsze tematy) na jego zagospodarowanie, poza tym, że dzierżawili, za „śmieszne pieniądze”, ułamek nieruchomości lokalnej pizzerii.
Kiedy grupa zapaleńców postanowiła sprawę Kina „wziąć w swoje ręce”, wydawało się, że władze miasta powinny być szczęśliwe, że ktoś za nich chce odwalić robotę, bo to przecież na władzy samorządowej spoczywał obowiązek właściwego utrzymania i zagospodarowania, a także promowania tej perełki, w kulturalnym obszarze Górnego Śląska.
Entuzjaści powołali fundację, której przyrzeczono oddanie nieruchomość Kina Gloria w użytkowanie na wiele lat, a fundacja miała pozyskać środki na jego remont i wyposażenie oraz miała prowadzić działalność kulturotwórczą na rzecz mieszkańców miasta, ze szczególnym uwzględnieniem młodzieży.
Plany były ambitne. Kino oprócz wyświetlania klasyki światowej i europejskiej, promowania szeroko pojętej sztuki filmowej, miało także dysponować sceną offową, w podziemiach planowano urządzić muzeum projektorów kinowych. Co chwilę rodziły się nowe pomysły, przygotowywano się do nowych projektów, nawet międzynarodowych, bo ludzie kultury w Niemczech i w Austrii doceniali wyjątkowy walor tej niezwykłej placówki jak i jej poczesne miejsce w kulturze miasta.
To co widzieli inni, urzędnicy miejscy nie dostrzegli. Dla nich to był problem, tym większy, że jacyś narwańcy robią szum wokół nieważnej dla nich sprawy.
Z obietnic szybko się wycofano pod pretekstem zawiłości prawniczych choć w rzeczywistości sprawa była jasna i prosta, wynikająca z Ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Przekazano nieruchomość Kino Gloria Bytomskiemu Centrum Kultury, wiedząc że zasłużony szef tej placówki samorządowej, jednocześnie podlega miastu, co natychmiast zrodziło sprzeczność interesów na wielu płaszczyznach.
Ambitne plany BCK-u względem Kina Gloria grzęzły więc w biurokratycznym tyglu samorządowej niemocy. Przykre było to tym bardziej, że w lokalnej prasie czy telewizji włodarze miasta werbalnie bardzo popierali ideę reaktywacji Kina. Wręcz umawiali się na jego otwarcie. A przecież wystarczyło tylko nie przeszkadzać, a cokoły same by dla nich rosły.
Fundacja starała się wspierać i wspólne realizować projekt, bo po to została powołana lecz nie posiadając tytułu do nieruchomości, jej możliwości były bardzo ograniczone, a zawarte z Becekiem porozumienie, nie było tym samym, co prawny tytuł.
Wiele poważnych instytucji, prywatnych firm czy przedsiębiorstw ze Śląska ale także z Warszawy, Gdańska czy Wrocławia, były gotowe partycypować w kosztach gdyby nasza fundacja miała tytuł prawny do nieruchomości.

Kiedy, mimo wszystko, wbrew determinacji, godnej lepszej sprawy, zakonspirowanych przeciwników, Becek sporządził, poprzez współpracę rzeszy wolontariuszy, profesjonalny projekt architektoniczno– budowlany, pozwalający aplikować do wszelkich funduszy infrastrukturalnych i pozyskiwać kwoty od części wspomnianych potencjalnych darczyńców… Kino spłonęło. Zostały tylko gołe mury.
Kino Gloria z powrotem wróciło pod zarząd miasta, a dyrektor Beceku znalazł sobie nową pracę.
Jako nowy szef Silesia Film w Katowicach złożył Prezydentowi miasta propozycję współpracy w dziele odbudowy, współfinansowaniu i współprowadzeniu nieszczęsnej Glorii, otrzymał odpowiedź tak zdawkową i wymijającą, jaką mógł napisać tylko ignorant.
Władze teraz mają ważniejsze sprawy. Czekają na pieniądze od ubezpieczyciela i chyba na nabywcę pogorzeliska, bo to wreszcie rozwiązałoby ich problem na wieki.

Od początku realizacji projektu reaktywacji Kina przez fundację, a potem przez Bytomskie Centrum Kultury, szeptane były przepowiednie i złośliwe plotki, jakoby „ktoś miał w tym interes”.
W całym tym kontekście nabierają one zupełnie innego wymiaru.

Refleksja

Oburzamy się, kiedy widzimy niszczejące historyczne obiekty na byłych wschodnich terenach Rzeczpospolitej, kiedy naszą kulturę poniewiera się, bez dania jej należnego szacunku.
Mówimy wtedy, to nasze dziedzictwo narodowe, ba, to wspólne dziedzictwo europejskie, bo przecież uważamy się za europejczyków. Przecież skoro jesteśmy zjednoczeni w imię wielkich ideałów, powinniśmy wszyscy dbać o te ideały, o to, co piękne i dobre, co służy rozwojowi i naszej wspólnej kulturze, zakorzenionej w śródziemnomorskiej cywilizacji.
Piękne słowa i tylko słowa. Rzeczywistość skrzeczy zaściankowym partykularyzmem, brakiem zrozumienia i refleksji. Wyłazi brak historycznego myślenia i myślenia w ogóle. Nie doceniane są wartości, które winno się pielęgnować aby mogły cieszyć kolejne pokolenia. Nie dba się o pomniki historii, kultowe miejsca, piękne krajobrazy. Ludzie zajmujący stanowiska decyzyjne w samorządach nie potrafią, a co najgorsze, nie chcą.
W walącym się Bytomiu nie potrafią ludziom zapewnić bezpiecznego dachu nad głową, a co dopiero uratować niszczejące Kino. Kolejna perła rzucona przed wieprze. Taka gmina…

Celowo „kino” jest pisane wielką literą, bo to Kino, Kino Gloria, na to zasługuje.

Skoro nas – zresztą od dawien dawna – nikt nie „informuje na bieżąco”, to my na bieżąco komentujemy.

Wszystko wskazuje jednak na to, że głową tego muru nie przebijemy. Chyba pora spojrzeć prawdzie w oczy.

 

Tydzień temu otrzymałem pisemną odpowiedź na propozycję współpracy, jaką ponad miesiąc temu złożyłem prezydentowi Bytomia w celu reaktywacji Glorii. Poniżej pełna treść pisma (jakie mi przesłano) wierna oryginałowi:

„Pragnę podziękować za Pańską deklarację współpracy przy reaktywacji kina „Gloria” w Bytomiu. Pomoc instytucji kierowanej przez Pana w przyszłym wyposażeniu, współfinansowaniu lub współprowadzeniu placówki jest bardzo interesująca pod kątem przyszłej działalności Kina.
Jestem przekonana, że Pańska propozycja zostanie poważnie rozpatrzona w kontekście przyszłych decyzji o przyszłości „Glorii”. Na chwilę obecną brak jednak konkretów, które mogłyby być podstawą dalszej współpracy. Trwa procedura, która ma sfinalizować sprawę odzyskania ubezpieczenia nieruchomości.
O dalszych decyzjach w tej sprawie, a przede wszystkim o odbudowie i o przeznaczeniu odbudowanej nieruchomości oraz o ewentualnym podjęciu współpracy z Silesią-Film w zakresie prac związanych z reaktywacją będziemy informować Pana na bieżąco.”

Z poważaniem
Zastępca Prezydenta Miasta
mgr Halina Bieda

W tym tygodniu, podczas zebrania zespołu fundacji postanowiliśmy o jej zamknięciu. Nie oznacza to jednak odstąpienia od reaktywacji Glorii. Prowadzenie fundacji jako organizacji pozarządowej posiadającej osobowość prawną, a co za tym idzie całej buchalterii z tym związanej okazało się niepotrzebne i zbyt absorbujące wobec współdziałania z podobnymi organizacjami czy instytucjami kultury.

Fundacja Kino Gloria powstało jako narzędzie, które miało umożliwić przejęcie nieruchomości kina w użytkowanie, pozyskiwanie środków, remont kina oraz jego prowadzenie. Było więc z zamierzenia czynnikiem technicznym. Dziś jest w naszym przekonaniu marką, synonimem oddolnej inicjatywy społecznej, publicznie wyrażanej chęci przywrócenia dziedzictwu Bytomia jego kulturotwórczego i miastotwórczego oddziaływania. Postaramy się tego kapitału nie zmarnować. Niewykluczone więc, że po zamknięciu fundacji utworzymy nierejestrowe stowarzyszenie skupiające miłośników kina Gloria.

Fundacja – po sprawnym zarejestrowaniu – jednak nie otrzymała od miasta kina w użytkowanie. To spowodowało odpływ pierwszych donatorów, odbiło się też na naszym entuzjazmie, ale nie determinacji. O straconym czasie nie wspominając. Na przeszkodzie stanęły ponoć względy natury formalnej. Miasto nie chciało oddelegować swoich przedstawicieli do władz fundacji i nie kwapiło się do wsparcia inicjatywy. W emocjach pisaliśmy o tym tu i tu. Ostatecznie, niemalże desperacko zgłosiliśmy chęć reaktywacji Glorii pod szyldem Bytomskiego Centrum Kultury, co też nie okazało się takie proste. Najpierw kina ponoć nie można było przekazać, później ponoć wyodrębnianie lokali kina od mieszkań gminnych w tejże nieruchomości miało trwać nieskończenie długo, później możliwe było ponoć przekazanie tylko na 3 lata (co wykluczało nas z ubiegania się o fundusze zewnętrzne), ostatecznie wskutek naszych nacisków gmina po burzliwej sesji miejskich rajców przekazała kino BCK wraz z lokalami mieszkalnymi, użytkowymi i wszystkimi kłopotami lokatorów i najemców. Trwało to wszystko rok. Prostowanie spraw lokatorów, ekspertyzy, pomiary, aplikacje, przedmiary, projekty, negocjacje, przygotowanie kampanii fundrisingowych – kolejny rok. W międzyczasie klimat współpracy z władzami miasta jednak się poprawiał, co – jak na warunki bytomskie – część z nas uznała za dobry znak i wierzy w to do dziś. Półtora miesiąca po tym, kiedy ogłosiliśmy zakończenie kompleksowych prac projektowych, uzyskaliśmy pozwolenia konserwatorskie, kino zostało podpalone i spłonęło. Na dwa dni przed odbiorem pozwolenia na budowę. Prezydent wraz z komendantem policji wyznaczyli nagrodę za pomoc w ujęciu podpalaczy.

Jako ludzie fundacji działaliśmy na rzecz kina poprzez BCK. Przez Becek składaliśmy wnioski do funduszy na sprzęt, fotele kinowe, projekty budowlane. Pozyskaliśmy środki na projekty, sprzęt cyfrowy, nagłośnienie i sprzęt analogowy z upadającego kina Andromeda w Tychach. W Beceku zorganizowaliśmy także szereg inicjatyw filmowych, prezes odnalazł pierwszy film wyświetlany w Glorii przed wojną itp. To współdziałanie usankcjonowane było formalnie umową o współpracy.

Dziś, kiedy Becek nie zarządza już pogorzeliskiem po kinie, kiedy złożyłem gminie propozycję reaktywacji kina przy współpracy wojewódzkiej instytucji filmowej (którą zarządzam) zaś fundacja nie ma umocowania prawnego do współdziałania – nie wyłączając innych powodów – zamykamy ją.  Nie bez żalu zresztą.

Szlachetny gest Pani Sabiny, która dokonała wpłaty na rzecz odbudowy kina, przekażemy w toku zamykania fundacji jednej z kulturalnych lub edukacyjnych organizacji pozarządowych o statusie OPP, aby warunkowo zdeponowała ją na swoim koncie do czasu podjęcia przez gminę decyzji o odbudowie kina.

Bez fundacji, ale mam nadzieję, że wciąż razem, tocząc spory co do metod, będąc zgodnym co do celu, czekamy na ustosunkowanie się władz miasta co do propozycji współpracy przy reaktywacji kina Gloria. Wciąż jeszcze z optymizmem. Można nas zwać naiwniakami, ale już nie „garstką zapaleńców”.

Proces związany z wypłatą odszkodowania za spaloną Glorię jest w toku. To, jak długo będzie się toczył, nie zależy niestety od nas. Wszystkimi sprawami związanymi z zarządzaniem pogorzeliskiem jak i przeprowadzeniem inwestycji zajmują się obecnie władze gminy. Bytomskie Centrum Kultury jak i Fundacja Kino Gloria zostały z tego procesu wyłączone. W związku ze statusem pogorzeliska i jego kolizji ze statutem BCK, nieruchomość kina została zwrócona pod zarząd gminie.

Podchodzimy jednak do tego ze zrozumieniem. Sprawy są skomplikowane i wymagają zaangażowania organów wyższej rangi. Zaczynając od poczynań obecnego zarządcy nieruchomości, przez nakazy Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego i sam proces odszkodowawczy, aż po zmiany w spółkach gminnych zarządzających gminnymi nieruchomościami. Bezpośredni udział władz miasta w tym zakresie był więc wskazany, a nawet pożądany i tak też się stało. Miasto będzie inwestorem w przypadku podjęcia przez władze decyzji o odbudowie budynku. Do władz miasta będzie należała także decyzja, czy w odbudowanej przestrzeni zostanie urządzone kino, czy powstanie coś innego (np. garaże).

Mimo wszystko, okoliczności dla reaktywacji Glorii są bardziej sprzyjające niż przed pożarem. Jako szef Instytucji Filmowej „Silesia-Film” złożyłem miastu oficjalnie wolę kontynuowania prac przy ponownym uruchomieniu kina. Gloria mogłaby być współprowadzona przez gminę oraz Silesię-Film, działać w strukturach instytucji lub na innych – uzgodnionych wspólnie z gminą – zasadach. Zgłosiłem także możliwość zaangażowania finansowego instytucji w wyposażenie Glorii w sprzęt. Do tego dochodzą fundusze zewnętrzne i wszystko to, co dla Glorii zrobiliśmy przez te trzy lata (wciąż wiele z tego jest do wykorzystania).

Działanie Glorii przy współpracy instytucji, którą obecnie zarządzam, byłoby dla niej korzystniejsze nie tylko z powodów finansowych, ale także przynależności SF i kin przez nią prowadzonych do krajowych i międzynarodowych sieci współpracy. To kapitał, jaki trudno byłoby zbić pod szyldem Bytomskiego Centrum Kultury, w strukturach którego planowaliśmy Glorię uruchomić. Nie do przecenienia jest także pewna stabilizacja, jaką reaktywowana Gloria uzyskałaby przez taki alians.

Z nadzieją czekamy więc na trzy decyzje władz miasta: o odbudowie, o przeznaczeniu odbudowanej nieruchomości na kino oraz o ewentualnym podjęciu współpracy z Silesią-Film w zakresie dalszych prac związanych z reaktywacją. Jeśli wszystkie trzy decyzje będą pozytywne, post w którym o tym poinformujemy będzie nosił tytuł: „yes, yes, yes!”.

BCKino budzi się po zim… letnim śnie :P. W połowie września czeka na widzów nie lada gratka – Przegląd Filmów Woody Allena. Co wieczór, przez dziewięć dni w sali ToTu będą wyświetlane najlepsze filmy jednego z najsławniejszych twórców komediowych w historii kina. Jak mawiają Amerykanie – must see!

W dniach 10 – 18 września będzie można zobaczyć kolejno: „Wnętrza”, „Seks nocy letniej”, „Danny Rose z Broadwayu”, „Hannah i jej siostry”, „Złote czasy radia”, „Wrzesień”, „Inna kobieta”, „Zbrodnie i wykroczenia”, „Cienie we mgle”.

Wszystkie seanse startują o godzinie 19:00. Cena biletu: 11 zł. Cena karnetu na wszystkie filmy: 49 zł.

Zapraszamy!

Skąd to logo?

Od początku istnienia witryny naszej fundacji, widnieje na niej logo z dużym, okrągłym „G”. Ostatnio pojawiło się też na Facebooku. Nigdy nie wyjaśniliśmy jednak, dlaczego zdecydowaliśmy się na taki, a nie inny znak. Pora to zmienić!

Ponieważ zarówno budynek, jak i samo kino jest zabytkiem, grzechem byłoby, gdybyśmy nie odwoływali się do historii. Dla przypomnienia – Gloria została otwarta w 1931 roku i była wówczas najnowocześniejszą budowlą w Bytomiu i zarazem najwyższym budynkiem mieszkalnym (7 pięter). Za kilka miesięcy stuknie jej okrągłe 80 lat, dlatego jest się czym chwalić.

Czemu o tym piszę? Otóż logo fundacji to tak naprawdę odwzorowanie przedwojennego neonu, po którym do dziś zachowały się ślady na elewacji. Był ogromny – cała konstrukcja miała wysokość pięciu pięter, a sam napis dwóch, dzięki czemu był widoczny z daleka i niewątpliwie musiał robić duże wrażenie na każdym, komu ukazał się przed oczami. Dziś można go oglądać jedynie na zdjęciach. Trzy z nich są dostępne w dziale „Historia” na naszej stronie. Poniżej prezentuję fragmenty w/w fotografii, na których widać stary szyld:

Neon kina Gloria Przedwojenny szyld Glorii

Czasy, z których pochodzi, były najlepsze w historii Glorii. To logo ma wskazywać, że pragniemy przywrócić temu miejscu status najnowocześniejszego kina nie tylko w mieście, ale i w całym regionie. Chcemy żeby Gloria znów była chlubą Bytomia.

Nawiązując do poprzedniego wpisu Marka Kasperskiego – nasza fundacja oczywiście cieszy się z pomocy finansowej, jaką okazała nam Pani Sabina, ale trzeba jeszcze wspomnieć o tych wszystkich osobach, które przekazały nam 1% swojego podatku, pomimo tego, że stworzyliśmy taką możliwość bardzo późno i było na to niewiele czasu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami i naszym sumieniem, rozliczymy się z każdego grosza, jaki otrzymaliśmy, mając przy tym nadzieję, iż cele, na jakie wydatkujemy zebrane fundusze zyskają uznanie wszystkich darczyńców.

Przy okazji chciałbym serdecznie podziękować za wsparcie niematerialne, okazywane nam po pożarze. Otrzymaliśmy wiele maili i wiadomości na Facebooku z wyrazami współczucia i obietnicami pomocy. Dla mnie te wszystkie słowa mają taką samą wartość jak wpłaty pieniężne, bowiem pokazują jak wielu ludziom zależy na istnieniu Glorii, a o to w tym wszystkim chodzi, bowiem otwarcie kina nie powinno być celem samym w sobie – Gloria ma być dla ludzi, spełniać ich marzenia, dostarczać pozytywnych wrażeń… Naszym celem jest wpisanie się w potrzeby wszystkich tych osób, które pragną w Bytomiu dobrego, kameralnego kina. Na tym właśnie nam zależy.

Z tego względu wszelkie słowa – dobre czy złe – są przez nas bardzo pożądane, ponieważ tylko dzięki nim możemy przekonać się, czy zmierzamy we właściwym kierunku. Dlatego prosimy – piszcie do nas o wszystkim, co tylko przyjdzie Wam do głowy. Piszcie jak najwięcej. Mailem, na Facebooku, na forach, w komentarzach, czy nawet osobiście każdemu z członków naszej fundacji. Tylko z Wami uda nam się wskrzesić starą, dobrą Glorię :).

Bezpośrednio po pożarze w kinie Gloria, wszyscy byliśmy w szoku, każdy zadawał sobie pytanie, jak to się mogło stać i dlaczego… Rozdzwoniły się telefony, płynęły lawinowo słowa wściekłości, żalu, otuchy, ba nawet deklaracje pomocy. W rozmowach temat był tak samo gorący, jak ogień, który strawił kultowe kino. Na portalach społecznych, na naszej, fundacyjnej stronie, zrozumiałej emocji nie było końca. Kwitły kwiaty wielu ust…
Była to oczywista reakcja na krzywdę jaką wyrządzono miejscu tak ważnemu na kulturalnej mapie Bytomia. W tamtym czasie, każde słowo wsparcia napawało nadzieją, że los kina jest dla wielu ważny, że w nieszczęściu znajdujemy przyjaciół i być może ta niewątpliwa tragedia, będzie zaczynem lepszego jutra.

Proszę mnie dobrze zrozumieć, nikt nie spodziewał się, że nagle znajdą się wzruszeni sponsorzy, darczyńcy, którzy sfinansują cokolwiek. Jednak wielu pytało o konto fundacji i zawsze ich odsyłałem (i nie tylko ja) do zakładki „kontakt” na naszej stronie www.gloria.bytom.pl gdzie jest umieszczone konto bankowe fundacji.

W dniu 17 maja udzielając wywiadu portalowi MMSilesia stwierdziłem: „Po pożarze wiele osób wyrażało żal i smutek ze względu na los budynku, a co więcej deklarowało pomoc, też finansową. Niestety od czasu pożaru na konto fundacji nie wpłynęła ani złotówka.
Byłem w błędzie. Przepraszam.
Okazało się, że miesiąc wcześniej, znalazła się jedna Osoba (nazwisko i adres znane fundacji), która wpłaciła 500 zł.
Ta jedyna wpłata na rzecz odbudowy kina Gloria cieszy najbardziej, bo znalazła się „jedna sprawiedliwa”, która zrobiła to, o czym inni tylko mówili.

Dziękujemy pani Sabino za wspaniały gest. Nigdy tego nie zapomnimy.

dalej »